autor:
Lary
dnia
23 sty 2012 •
http://www.velonews.pl/sport/ludzie/2617-sylwetki-naszych-zawodnikow-lary-zebatka
autor:
Lary
dnia
21 paź 2011 •
Sezon sie skończył i czas na podsumowanie. Rok 2011 był dla mnie na pewno rokiem totalnie innym niz wszystkie w ostatnich latach. Przejechałem( czytaj przetrenowałem) na rowerze ponad 13 tysiecy kilometrów. W sumie to ostatni raz przejechalem więcej w 1999 roku. Hehe. Mój plan na pewno został wykonany. Patrząc z punktu widzenia założeń na 2011....
autor:
Lary
dnia
28 wrz 2011 •
Ostatnie przygody ze zdrowiem stawiały mnie w mało ciekawej sytuacji treningowej. Mało jazdy spowodowało, że na sam wyścig jechałem bez specjalnej wiary w swój wynik. Dieta, która towarzyszyła mi przez cały rok została odstawiona. Pozwalałem sobie na jedzieniową rozpuste, co wydawało sie jeszcze bardziej ograniczy moje mozliwości w Istebnej. Ostatni Powerade był moim zakończeniem sezonu....
autor:
Lary
dnia
26 wrz 2011 •
http://cycling24.pl/article/show/id/1126
autor:
Lary
dnia
26 wrz 2011 •
Wyścig w Mogielnicy organizowany przez Marka Błażeja przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Wszystko wyszło jak wyjść miało. Wyścig organizowany po raz pierwszy na terenie gmin Boguchwała i Mogielenica został rozegrany na dystansie 35km. Troche mało pomyślałem w pierwszje chwili, ale po przejechaniu dystansu okazało sie ze czas jazdy to blisko 1h30m i aż 860m w pionie....
autor:
Lary
dnia
12 wrz 2011 •
Ostatni etap Road Trophy odpuszczam z myślą o rzeszowskiej Skandii. Nie do końca pewny tego czy słusznie robię. Na dzień dzisiejszy, 2 dni po wygranym wyścigu w swoim rodzinnym mieście wiem, że była to decyzja słuszna i lepszej podjąć nie mogłem. Własnych odczuć nie zastapi żaden pulsometr czy pomiar mocy. Teraz to wiem. Środowy trening...
autor:
Lary
dnia
9 wrz 2011 •
Szosowa etapówka rozgrywana w Beskidach już od zeszłego roku chodziła mi po głowie. W tym roku udało sie pojechać wiekszą ekipą w te superowe tereny. Wyjeżdżamy już w czwartek i meldujemy sie w Koniakowie okolo 20. Pensjonat super. W sumie jest nas ośmioro. Wstajemy w piątek rano i objeżdżamy końcowy podjazd, który wywiera spore wrażenie....
autor:
Lary
dnia
31 sie 2011 •
Kraków miał być pierwszym maratonem po kolejnej( drugiej w tym sezonie) przerwie od scigania. I był . Mówiąc krótko, był to dla mnie najmniej fajny maraton w tym sezonie. Na pewno nie moge powiedzieć, że pojechałem go na swoim poziomie. Tak nie było. Ja osobiscie dopatrzylem sie za dużo płaskiego. Nie chcialbym tutaj narzekać jakoś...
autor:
Lary
dnia
8 sie 2011 •
Wyścig w Komańczy miał być dokończeniem generalki(liczy się 7 edycji do kalsyfikacji generalnej) i zakończeniem zmagań w Cyklokarpatach. Oczywiście w Jaśle bedę chciał być;) Tydzień przed zawodami totalnie bez roweru. W środe 45minut i to by było na tyle. Reset ze wszystkim:) Sam nie do końca wiedziałem czy wystartować, ale nie chciałem niespodzianek w generalce....
autor:
Lary
dnia
3 sie 2011 •
Pech???? Złę opony na tak trudny maraton??? Wiele można by powiedziec na ten temat. Kolejny mararton z guma( raczej rozdartą opona). Drugi pod rząd. Zaczynam bardzo spokojnie i zachowawczo. Po pierwszej hopce i dosyć długim i łatwym zjeżdzie mam 3 uciekinierów przed sobą. Mimo to odpuszczam. Daję sobie czas. Nie podpalam się. Odjezdzają na 30...
autor:
Lary
dnia
28 lip 2011 •
Dzień po MP w Jeleniej.Budzik 5:45. Pierwsza myśl. „Średnio mi się chce dziś jezdzić na rowerze”. Jakoś sie zwlekam z łóżka. Dziś Aga i Hirek jadą ze mną na zawody. Więc przygotowania do wyjscia sie wydłużają:). Do Gorlic dojeżdżamy z Rafałem dość póżno i wszystko odbywa sie jak mówią ” na wariackich papierach”. Mój rower...
autor:
Lary
dnia
28 lip 2011 •
Sylwester Szmyd na swojej stronie napisał ze cały rok czekał na 22 lipca( etap na TdF). Ja czekałem cały na 23. Wszystko było podporządkowane pod Mistrzostwa Polski w Maratonie w Jeleniej Górze. Na sam wyscig wybieram sie sam. Dochodzę do tego wniosku w noc przed wyjazdem. Czas na skupienie sie i przeanalizowanie wszytskiego podczas podróży...